Kutaisi i Jaskinia Prometeusza

Na blogu pojawi się kilka wspomnień z wakacji, które udało nam się spędzić w tym roku w Gruzji. W czerwcu mieliśmy szkolenie u sąsiadów, tuż nad samym Morzem Czarnym, w miejscowości Kobuleti. O morzu, wybrzeżu i czarnych piaskach napiszę już niebawem, a dziś przeniesiemy się do przytulnego Kutaisi i znanej w całym świecie Jaskini Prometeusza.

W Polsce, Kutaisi jest w ostatnich latach bardzo popularnym miastem przylotowym do Gruzji. Stało się to za sprawą uruchomienia tanich linii lotniczych Wizzair, z których w dużej mierze korzystają Polacy. Za śmieszne pieniądze można wybrać się do Gruzji, gdzie bez problemu każdy znajdzie to, co lubi. W ostatnich latach kraj Gruzinów bardzo szybko się zmienia – widoczny jest rozwój na większą skalę zaplecza turystycznego, powstaje wiele nowych przedsiębiorstw, budują drogi – wydawać by się mogło, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Jednak, jak się domyślacie, za tym wszystkim idzie również komercja, baza superwygód pod turystów itd. Mentalność ludzi się zmienia. Reasumując, zachęcam Was do odwiedzenia Gruzji czym prędzej, póki jeszcze ma w sobie coś z kraju niekomercyjnego.

Świeże arbuzy

Krzewy są tu wyjątkowo okazałe

Z centrum Kutaisi można wyjechać kolejką linową do parku rozyrywki na wzgórzu

Kutaisi jest drugim pod względem wielkości miastem w Gruzji. Jest stolicą pięknego regionu Imeretia, a także dobrą bazą wypadową. Od 2012 roku w Kutaisi mieści się siedziba Parlamentu Gruzji.

W mieście spędziliśmy jedną noc. Polecamy Wam nocleg w hostelu Star, mieszczącym się przy ulicy Królowej Tamary (Tamar the Queen St). Za 15 lari można w przyjemnych warunkach odpocząć po długiej podróży. Jeśli chodzi o miejsce, gdzie można zjeść coś dobrego i nie w kosmicznych cenach, to polecam Caffe El Paso, tuż przy głównym rondzie obok pomnika złotych koników;)

Będąc w centrum z daleka dojrzycie usytuowany na wzgórzu bardzo charakterystyczny monastyr z turkusowym dachem. Jest to znana Katedra Bagrati – najcenniejszy zabytek sakralny w tym mieście. Katedra pochodzi z XI wieku, kiedyś była symbolem potęgi kraju i jedności narodowej. W latach 90. ubiegłego wieku została wpisana na Listę światowego dziedzictwa UNESCO.

Katedra Bagrati... Kutaisi

Widok z przodu... Kutaisi

Wejście do Katedry... Kutaisi

Starannie odnowiony ikonostas... Kutaisi

Widok na Kutaisi

W okolicach Kutaisi znajduje się jedna z moich perełek, do której już dawno chciałam się wybrać. Moją uwagę od dawna przyciągały fotografie bardzo dużej jaskini znajdującej się na zachodzie Gruzji. Jaskinie można lubić, albo omijać. Ja jednak obstawiam to pierwsze i dlatego zabieram Was w podróż do Jaskini Prometeusza.

Jaskinia Prometeusza została odkryta w 1984 roku, jednak udostępniono ją stosunkowo niedawno, bo dopiero w 2011 roku. Swoją nazwę zawdzięcza prezydentowi Saakaszwilemu, który odwiedzając jaskinię przypomniał legendę, zgodnie z którą w pobliskich górach Kaukazu miał być przykuty do skał Prometeusz. Wielu dopowiada, że mógł on spędzić wiele lat właśnie w tej jaskini.

Jaskinia Prometeusza

Jaskinia Prometeusza

Robi się coraz piękniej.... Jaskinia Prometeusza

Liczne formy krasowe... Jaskinia Prometeusza

Jaskinia Prometeusza

Od kasy kierujemy się w dół po drewnianych schodkach, które biegną dnem pięknego wąwozu. Przed nami ukazuje się otwór w skałach, który jest wejściem do jaskini Prometeusza. Szybko zmienia się temperatura, robi się ciemniej i ciekawiej. Na początku trasa biegnie spokojną ścieżką, a już za następnym rogiem wyłaniają się przepiękne cudne formy. Przed nami ukazuje się galeria skalnych form, które nieszczęśliwie są podświetlone w dyskotekowym klimacie. Jednak wolę naturalne oświetlenie. Weszliśmy razem z gruzińską wycieczką, przewodnik obiecał nam coś poopowiadać po angielsku. Niestety nie wiele skorzystaliśmy z tego, bo wspomniał tylko dwa słowa na początku i pod koniec wskazał gdzie mamy iść, aby nie czekać na grupę.

Nacieki głaskają nam głowy

W tafli odbija się Sagrada Familia

Pomarańczowe światło dodaje ciepła temu miejscu

Najpiękniejsza z jaskiń

W jaskini jest niepowtarzalnie pięknie. Z każdym krokiem zachwycamy się coraz bardziej tym, co widzimy. Na ścianach liczne nacieki, które układają się w ciekawe kształty. Z sufitu zwisają białe sople, które prawie zahaczają o nasze głowy. Idąc wąskim chodnikiem potykamy się o wyniosłe stalagmity. Stalagnaty tworzą fantazyjne krajobrazy w jaskini. Wszystko wygląda tak, jak gdyby zamarzło w ruchu. Gdzieś dostrzegamy organy, smoka, w lustrze niewielkiego jeziorka widzimy kształt przypominający kościół Sagrada Familia z Barcelony. Wyobraźnia coraz bardziej pracuje. Czujemy się, jak w bajce…

Wydają się jakby miały zaraz spaść

Formy przypominające organy

i wodospady

Chłodne kolory

Jaskinia Prometeusza

co więcej można napisać? Bajka...

:) Jaskinia Prometeusza

Łączna długość trasy udostępnionej turystom wynosi 1420 metrów, jednak jaskinia jest o wiele większa. Do dnia dzisiejszego w jaskini odkryto 17 sal. W środku utrzymuje się temperatura na poziomie około 15 stopni C.

Jaskinia Prometeusza robi wrażenie!

! Jaskinia Prometeusza

:) Jaskinia Prometeusza

:) odwiedźcie to miejsce koniecznie! Jaskinia Prometeusza

Bilet wstępu do jaskini to koszt 3,5 lari (ulgowy), plus dochodzi do tego kwota 7 lari jeśli ma się ochotę popłynąć łódką niewielki końcowy odcinek.

Dojazd:

Zacznijmy od lokalizacji, aby móc łatwo namierzyć nasz cel na mapie. Jaskinia Prometeusza znajduje się na północ od miejscowości Tskaltubo, leżącej około 16 km na płn-zach od Kutaisi. Niskobudżetowy dojazd z Kutaisi do jaskini warto zacząć od udania się na drugą stronę rzeki Rioni (kierując się od ulicy Rustaveli). Następnie skręcamy w lewo i naszym oczom ukaże się niewielki postój marszutek. Popytajcie i któraś na pewno będzie odjeżdżać do Tskaltubo (koszt 1 lari). Gdy już będziecie w tym uzdrowiskowym miasteczku wysiądźcie na końcu trasy (koło bazaru). Stamtąd najłatwiej złapać marszutkę lub taxi, które jadą bezpośrednio do jaskini (koszt 2 lari).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *